Większość z nas lubi sobie podjeść. I choć obżarstwo uważane jest za niechlubną cechę Starożytnych Rzymian, to my ludzie żyjący w dwudziestym pierwszym wieku także lubimy jeść. A tak trudno jest nam się powstrzymać i zachować zdrowy dystans do jedzenia. I choć imponują nam osoby, które utrzymują wstrzemięźliwość, to jednak u większości z nas kończy się tylko na podziwianiu takich osób.
Warto zastanowić się nad tym dlaczego tacy jesteśmy ?
Jesteśmy tacy z kilku powodów.
– Pierwszym z nich jest pośpiech. Z powodu ciągłego pośpiechu jadamy szybko i za dużo. Przy czym jedno jest połączone z drugim.
Z powodu braku czasu doprowadzamy swój organizm do wygłodzenia. A potem będąc w szponach głodu konsumujemy bardzo szybki i dlatego zjadamy ogromne ilości pożywienia. W efekcie czego po kilkunastu minutach czujemy się przejedzeni. Jest nam ciężko na żołądku, który w naturalnym rozmiarze jest wielkości zaciśniętej pięści, a podczas jedzenia rozciągnięty zostaje do granic możliwości.
Potem często żałujemy swojego postępowania, ale jest już za późno. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nasz własny przykład, który jest jednocześnie naszym błędem niczego nas nie uczy. Gdyż następnym razem i kolejnym razem robimy dokładnie to samo. Jemy szybko, byle co, byle jak i byle gdzie. Byle, jak najszybciej zaspokoić swój głód.
Łakomstwo
– Drugim powodem jest nasze łakomstwo. Nie potrafimy się opanować, gdy na przykład danie wygląda apetycznie. Wówczas rzucamy się na nie i w pospiechu zjadamy za dużą porcję. Podobnie postępujemy w przypadku, gdy potrawa nam smakuje, bo jest naszą ulubioną. Tu także nasze łakomstwo daje o sobie znać. Rzucamy się na nasze ulubione danie i pałaszujemy je bez opamiętania.
A skutek jest taki sam, jak w powyższym przypadku, gdyż jesteśmy potem tak samo przejedzeni.
– Trzecim i najważniejszym powodem jest to, że nie mamy silnej woli i nie potrafimy nad sobą zapanować. I opanować się podczas, gdy przed nami smaczny obiad, czy ulubione ciasto. Albo stół zastawiony po brzegi, podczas jakiejś mniejszej, czy większej uroczystości.
Gdybyśmy potrafili swój apetyt i swoje łakomstwo trzymać na wodzy, to nie bylibyśmy nigdy przejedzeni. Bylibyśmy zdrowsi, lżejsi, weselsi, bylibyśmy mniej zmęczeni, posiadalibyśmy więcej energii i chęci do działania. I co też jest bardzo ważne dla naszego zdrowia nie mielibyśmy kłopotu z nadwagą. Bo to zbyt duża dawka kalorii sprawia, że po pewnym czasie przybywa nam tu i ówdzie fałd, a na wadze kilka lub kilkanaście kilogramów więcej.
Nie wszystkie narody należą do obżartuchów. Nie są nimi na przykład Japończycy, czy Chińczycy i pewnie jeszcze kilka innych narodów. Lecz niestety nie my Polacy. Obżarstwo jest jedną z naszych wad arodowych. Choć nie jesteśmy odosobnieni w tym niechlubnym postępowaniu. Gdyż inne narody także uwielbiają jeść, smakować, degustować, jak na przykład mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Wielu tam otyłych ludzi można spotkać na ulicy podobnie, jak w naszym kraju.
Lecz pocieszające jest to, że na zmianę postępowania puki człowiek żyje nigdy nie jest za późno. Każdy następny dzień jest pierwszym w naszym dalszym życiu. I zawsze możemy przerwać niezdrowy tryb życia i przejść do dbania, o swoje zdrowie i swoją sylwetkę. Wystarczy tylko chcieć się zmobilizować.


Leave a Reply